Nietypowy coaching prowokatywny

Założę się, że nie przeczytasz tego tekstu do końca. I wiesz co? Mogę się mylić.

Każde założenie jest ograniczające i motywujące zarazem. W tym przypadku założyłem, że nie przeczytasz tego tekstu do końca. Jednak z jakiegoś względu podjąłeś decyzję, że przeczytasz. Dlaczego?

Jest wiele mechanizmów, które nami kieruje. Większość z nich poznajemy już będąc w łonie matki, gdy chcąc rozprostować nogi napotykamy na opór w postaci worka owodniowego. Czujemy, że coś nas ogranicza i z czystej ciekawości chcemy sprawdzić co to takiego jest. Dlatego naciskamy częściej i mocniej, co bywa bolesne dla naszej mamy. Później uczymy się chodzić, i pomimo wielu upadków i niepowodzeń, osiągamy sukces.

Jednak w pewnym momencie naszego życia zapominamy o tym, ile potu i łez musieliśmy zostawić będąc małymi dziećmi. Nie lubimy bólu – ba, nawet korzystamy ze środków przeciwbólowych.

Unikamy jednego z najważniejszych elementów naszego życia, bez którego nie byli byśmy w stanie znaleźć się tu, gdzie teraz jesteśmy. Zarówno jako ludzkość jak i jako jednostka.

 

Jaka jest różnica między coachingiem prowokatywnym a nietypowym coachingiem prowokatywnym?

Coaching prowokatywny polega na stawianiu wyzwań, a nietypowy coaching prowokatywny polega na ponownym zaznajomieniu się z bólem. Ból motywuje. Skoro już tak bardzo nie chcesz czuć tego bólu, to zrób z niego użytek. Wykorzystaj go do znalezienia odpowiedzi na pytania w stylu: jak znaleźć szczęście, gdzie znaleźć miłość czy jak znaleźć siebie.

Wykorzystując mocne pytania coachingowe – które nie są przyjemne – dotrzesz do prawdziwych powodów, dlaczego np. nie możesz znaleźć miłości swojego życia lub dlaczego nie możesz znaleźć swojego miejsca w życiu.

 

Czyli co, myliłem się?